|
… i szukam Go koło siebie. Jakże bliskie mi są te słowa porannej pieśni Kiedy ranne wstają zorze. Teraz śpiewa się kolędy i przybliża się uroczystość Objawienia Pańskiego. A te pierwsze słowa właśnie w tym czasie nabierają znaczenia i przypominają, że Mędrcy, podążający za gwiazdą, by szukać Boga i znaleźć się bliżej Niego, są odbiciem postawy, która jest jakże ludzka. Człowiek szuka Boga. Szuka Jego obecności, bliskości i miłości. Nie chce Boga ukrytego w znakach. I ja szukam Boga, choć wiem i rozumiem, że „twarzą w twarz” będzie później. Ale takie „teraz” jakże męczy…
Zawsze, kiedy czytałem tę dzisiejszą Ewangelię, intrygowała mnie odpowiedź Jezusa na prośbę ludzi, którzy chcieli Go zobaczyć.I wydawało mi się, że odpowiedź Jezusa zupełnie jest oderwana od tej prośby. Tymczasem Jezus udzielił odpowiedzi, która zawiera i ustosunkowanie się do prośby i jednocześnie jej ocenę.
|