Grupa DELFIN
Strona głównaLista dyskusyjnaArtykuły Thursday, 09 September 2010
Szukaj
Gość
Login  
Hasło  

Rejestracja
Zapomniałeś hasła?
Nawigacja
Lista dyskusyjna
Artykuły
Księga Gości
Fotogaleria
Kontakt
Informacje osobiste
Szukaj

Katalog stron www
Polecane strony www
Nasze banery
Nasz Przewodnik
Odżywianie w SM
Nasze odżywianie
Mama z SM
Problemy z pęcherzem
Różne
Inne
Codzienność
Moc wyobrażni
Ruch i ćwiczenia
Doniesienia naukowe
Ośrodki rehabilitacyjne
Ciekawostki
dr Joanna
Odpowiedzi
O lekach
Przewodnik SOBIE MOC
Raporty z podróży
Refleksje i listy
Rehabilitacja Wielow...
Tłumaczenia
Agata Augusiak
Opowiadania
Andrzej P.
Wiersze
Iza Bednarczyk
Polecane lektury
Przemyślenia, cytaty...
Wiersze
Moje projekty
Ksiądz Tomasz
Homilie rok 2002
Homilie rok 2003
Homilie rok 2004
Homilie rok 2005
Homilie rok 2006
Homilie rok 2007
Homilie rok 2008
Homilie rok 2009
Homilie rok 2010
Kazania okolicznościowe
Rysiek Pilch
Poprawa mojego zdrowia
Sabina Urbaniak
O Sabinie
Listy
Modlitwy
Refleksje
Wiersze
Zdrowienie
Zbyszek Rękas
O mnie
Naturalne Leki
Przepisy kulinarne
Zosia Choińska
O mnie
Opowiadania
Ważne książki
Poprzednia strona
SM - wieczna niepewność
Spośród wszystkich chorób prowadzących do upośledzenia sprawności ruchowej stwardnienie rozsiane ma przebieg najbardziej zmienny i trudny do przewidzenia. Jest to bardzo ciężkie neurologiczne schorzenie mózgu i rdzenia kręgowego.

Atakuje zazwyczaj ludzi dorosłych obu płci, między dwudziestym a czterdziestym rokiem życia. Pierwszym, stosunkowo słabym objawem choroby może być przymglone widzenie lub osłabienie jednej kończyny. Symptomy te mogą się cofać i bywa, że następne alarmujące sygnały nie pojawią się przez wiele tygodni, miesięcy a nawet lat. Bywa też tak, że przebieg SM jest od razu ostry, postępujący szybko i w krótkim czasie doprowadza do paraliżu. Spróbujmy postawić się w sytuacji sportowca, który wie, że za miesiąc będzie zmuszony chodzić o lasce. Młodej matki, niepewnej, czy podoła nad dziećmi. Mężczyzny w sile wieku , który z coraz większym trudem wsiada do samochodu i zastanawia się, czy za kilka tygodni będzie mógł samodzielnie dojechać do pracy. Ta wieczna niepewność wyczerpuje emocjonalnie i utrudnia podejmowanie życiowych decyzji.

Kiedy zastanawiam się, jak najlepiej pomóc moim przyjaciołom chorym na SM, pierwszą rzeczą, która mi się nasuwa, to potrzeba stworzenia im oparcia emocjonalnego. Wielkie pragnienie stania się bezpieczną przystanią wśród ciągłych wzlotów i upadków, w jakie obfituje ich życie.

Przebieg tej choroby tzw. substancja mielinowa, która stanowi otoczkę włókien nerwowych, twardnieje i jest zastępowana tkanką bliznową. Wtedy następuje zniekształcenie lub blokada bodźców wysyłanych przez mózg do różnych części ciała, sterujących takimi funkcjami jak chodzenie, wzrok, mowa itp.

Dlatego tak trudno jest żyć ze stwardnieniem rozsianym. Jest to kapryśna choroba. Przez pewien czas chory może być niezdolny do pisania, zawiązania sobie butów czy samodzielnego jedzenia. Po kilku tygodniach czy miesiącach nieoczekiwanie odzyskuje sprawność. Jak sobie łatwo wyobrazić choroba wywołuje huśtawkę emocjonalną. Niepewność jest tu czynnikiem najtrudniejszym do zniesienia.
W tym niepewnym i zmiennym świecie najlepszą pociechę znajduje w księdze Koheleta. Posłuchajcie tylko:

Wszystko ma swój czas,
I jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem:
Jest czas rodzenia i czas umierania.
Czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,
czas zabijania i czas leczenia, czas burzenia i czas budowania,
czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów,
czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,
czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,
czas szukania i czas tracenia, czas zachowania i czas wyrzucania,
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia,
czas miłowania i czas nienawiści, czas wojny i czas pokoju

I zawsze jest czas na to, żeby pomóc niepełnosprawnemu przyjacielowi. Być może właśnie teraz?

Copyright © Grupa DELFIN 2005-2006

1211640 wizyt

Powered by PHP-Fusion v5.01 © 2003-2005